Odkryj naszą kolekcję i pozwól pragnieniom przejąć kontrolę. ✨

woman-working-on-car
121 wyświetleń

Opowieść erotyczna – „Duży przegląd”

2 listopada 2025,

napisane przez

Dziś mamy dla Was erotyczną opowieść od naszej czytelniczki Antoni. Antoni napisała już dla nas kilka historii, które – jeśli wierzyć ankietom – za każdym razem cieszą się ogromną popularnością. Nie wiemy, skąd za każdym razem czerpie inspirację, ale ta opowieść znów jest jedną z tych, które warto smakować. Życzymy wszystkim miłej lektury „Duży przegląd”.

Duży przegląd

To zawsze zdarza się w najmniej odpowiednim momencie – awaria samochodu. Na szczęście są fachowcy, którzy potrafią przywrócić mojego Peugeocika do życia. „Twój samochód jest prawie gotowy, trzeba było zrobić jeszcze kilka rzeczy” – mówi mi recepcjonistka w warsztacie – „przejdź na tyły”. Ciemny korytarz prowadzi mnie do hali warsztatu. Z głośników dudni muzyka Rammstein. „Du, du Hast, du Hast mich….” „Halo?” – wołam raz. Nikt nie odpowiada. Ostrożnie wchodzę głębiej do zagraconego warsztatu.

Na podnośniku stoi mój szary samochodzik, a za nim dostrzegam ruch. „Halo!” – wołam ponownie. „Hej, mogę ci pomóc?” – spod auta wychyla się mężczyzna, na oko około pięćdziesiątki, o promiennych niebieskich oczach i czarnych smugach na nieogolonej twarzy. Plamy oleju na jego niebieskim kombinezonie zdradzają, że dziś nie próżnował. Jego łagodne, ale męskie spojrzenie wywołuje iskrę w moim ciele. Czuję się przy nim swobodnie i dobrze. „Przyszłam odebrać samochód” – mówię głośniej, by przebić się przez Rammsteina. Idę za mechanikiem do małego, zabałaganionego biura, gdzie opowiada mi coś o akumulatorze i alternatorach, co jednym uchem wpada, a drugim wypada. „Chyba nie do końca mnie słuchasz” – śmieje się. „Szczerze mówiąc, bardziej interesujesz mnie ty niż ten samochód!”. Od razu żałuję tej szczerości, ale widzę, jak jego oczy rozbłyskują jeszcze mocniej.

„Jego łagodne, ale męskie spojrzenie wywołuje iskrę w moim ciele. Czuję się przy nim swobodnie i dobrze.”

Rozmawiamy swobodnie, kilka razy mówiąc dokładnie to samo w tym samym momencie, co wywołuje u nas ataki śmiechu. „Chodź ze mną na górę, tam jest biuro, w którym mogę wydrukować ci rachunek” – proponuje. Małe, opuszczone pomieszczenie, do którego mnie prowadzi, jest wyraźnie schludniejsze niż warsztat. Siada za komputerem, ja na krześle naprzeciwko. Po jego mruczeniu pod nosem wnioskuję, że coś jest nie tak. Chichoczę po cichu, ale oferuję swoją pomoc. Wstaje, by ustąpić mi miejsca, i pochyla się nade mną, patrząc na ekran. Jego oddech ogrzewa moją szyję, co powoduje dreszcz w całym ciele. „Dostaję przez ciebie gęsiej skórki” – wyznaję, patrząc mu prosto w promienne – a czy dobrze widzę, że teraz także figlarne? – oczy. Żartuje o znoszeniu jajek, co znowu wywołuje nasz wspólny śmiech.

„Wstaje, by ustąpić mi miejsca, i pochyla się nade mną, patrząc na ekran. Jego oddech ogrzewa moją szyję, co powoduje dreszcz w całym ciele.”

Nagle milczymy. Obraca twarz w moją stronę i składa pocałunek na moich pełnych ustach. Niepewnie czeka na moją reakcję, ale odwzajemniam go łapczywie. Nasze języki igrają w grze pożądania. Iskry przeszywają moje ciało, od głowy, przez sutki, aż po rozpaloną cipkę. Z pożądaniem rozpinam jego kombinezon, zrywając go jednym ruchem. Bez słowa zdejmuje go całkiem, a koszulka ląduje na podłodze. Odsłania się przede mną piękne, opalone, umięśnione ciało.

Siedząc wciąż na biurowym krześle, wędruję dłońmi po jego torsie. Oba sutki chwytam między kciuk i palec wskazujący, drażniąc je. Jęczy. Rozpinam jego spodnie i przez rozporek pocieram jego czarne bokserki. Pod moją dłonią czuję, jak jego kutas rośnie. „Ułatwię ci to” – mówi, rozpinając spodnie i zsuwając je nieco. Kiedy zsuwam bokserki, ukazuje się piękny, duży kutas. Lewą dłonią sięgam do jego jaj, są ciepłe i gładko ogolone. Masuję je mocno palcami, podczas gdy swoje pełne usta przykładam do jego żołędzia. Prawą dłonią obejmuję trzon jego ogromnego fiuta i wciągam go trochę do ust. Językiem zataczam kółka wokół żołędzia, całując mocno, gdy schodzę niżej. Westchnienie wypełnia małe biuro.

„Językiem zataczam kółka wokół żołędzia, całując mocno, gdy schodzę niżej.”

Poruszam się w górę i w dół w równym tempie, podczas gdy lewa dłoń masuje skórę tuż za jego jajami. „Doprowadzasz mnie do szału, chodź tutaj!” – jęczy. Chwyta mnie pod pachami, podnosi i kładzie na biurku. Moja głowa opada za krawędź, otwieram zachęcająco usta. Jakbyśmy robili to codziennie, rozumie, czego chcę. Ostrożnie wsadza swojego twardego kutasa od razu głęboko w moje gardło. Rytmicznie pieprzy moje usta. Moja cipka płonie. „Och, jak cudownie, chcę cię teraz polizać” – jęczy. Nie każę mu powtarzać, siadam i zsuwam spodnie oraz czarne koronkowe majtki.

Klęka przede mną. Siedzę na skraju stołu. Od razu trafia w dobre miejsca, tracę nad sobą kontrolę i opadam na plecy. Jego usta wędrują na zmianę po mojej łechtaczce, wargach sromowych i pachwinach. Każdy centymetr mojej rozpalonej cipki bada chciwym językiem. Czuję, jak wsadza palec do środka i dociska kciukiem do mojego małego otworka. Moje mięśnie napinają się, a z ust wydobywa się jęk. Nie przestaje, obejmując ustami moją nabrzmiałą łechtaczkę i pulsacyjnie ją ssąc. Tuż przed orgazmem przestaje i całuje moje pachwiny. „Nie przestawaj!” – rozkazuję. Śmieje się i robi, co proszę. Jakby chciał mnie pożreć, zasysa moją łechtaczkę. Krzyczę głośno. Znowu przerywa i całuje moje uda. Moja głowa, moje ciało, wszystko wariuje z pożądania.

„Proszę, dalej” – błagam. Jego usta ssą mocno i intensywnie moją łechtaczkę. Krzycząc, dochodzę, czując, jak moje soki tryskają z cipki. Słyszę, jak je połyka. Wiję się z rozkoszy. Wstaje, chwyta mnie za biodra i wbija swojego kutasa głęboko we mnie. „Du, du hast mich, du hast mich” – śpiewam w rytm jego pchnięć. Śmiejemy się, pieprząc. Odgłos mojej mokrej cipki tylko mnie nakręca. Pcha mocno, muszę trzymać się stołu. Nagle przestaje. „Dochodzi, gdzie chcesz?” – pyta. Otwieram zapraszająco usta. Całe jego gorące nasienie trafia do mojego ust. Łykam je chętnie, do ostatniej kropli. Pochyla się, oplątani leżymy na stole. Potem patrzy mi w oczy i z uśmiechem przeciera dłonią moją twarz. „Te czarne smugi trzeba będzie zmyć”. „Myślę, że mój samochód, a także ja, wkrótce znów będziemy potrzebować przeglądu” – żartuję.

Jak podobała ci się ta erotyczna opowieść? Zostaw komentarz!

Napisane przez

Eva

Autor
Eva to młoda, pełna pasji twórczyni treści, która łączy miłość do opowiadania historii z wyjątkową dbałością o szczegóły. Dzięki imponującemu doświadczeniu w tworzeniu inspirujących i angażujących treści, Eva doskonale wie, jak poruszyć właściwe emocje. Jej entuzjazm jest zaraźliwy, a ambicja widoczna w każdej realizacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane posty