Artur wciąż pisze dla nas świetne erotyczne opowiadania! W tej historii Natalia i Aleksander mogliby dodać nieco więcej pikanterii do swojego życia seksualnego. Gdy Natalia w TV widzi pewną reklamę, otwierają jej się oczy. Życzymy przyjemnej lektury!
Zamykanie luki
Natalia tego popołudnia była sama w domu. Aleksander, jej mąż, pojechał z kolegami na jakiś mecz. A więc nadszedł czas „dla siebie”. Chwila tylko dla niej. Z lampką wina w dłoni Natalia siedziała w ogrodzie i rozkoszowała się wiosennym słońcem na odsłoniętych nogach. Bezmyślnie przewijała internet na iPadzie, aż trafiła na artykuł w serwisie kobiecym. Tekst dotyczył „luki orgazmicznej”. Do tej pory nie zastanawiała się tak nad nierównością orgazmów między nią a Aleksanderm. To dało jej do myślenia.
„Z lampką wina w dłoni Natalia siedziała w ogrodzie i rozkoszowała się wiosennym słońcem na odsłoniętych nogach.”
Wtedy uświadomiła sobie, że rutyna to cichy zabójca. Jasne, wciąż uprawiali seks. Ale stał się raczej „domowym obowiązkiem”. Czymś do odhaczenia – jak pranie czy mycie okien. A gdy o tym pomyślała, musiała przyznać, że wcale nie zawsze dochodzi. Dotąd uznawała, że „tak już bywa”.
Może to przez wino, może przez słońce, a może jednak przez artykuł. Natalia postanowiła, że z tym koniec. Czy nie miała takiego samego prawa do orgazmu jak Aleksander? No właśnie! Przypomniała sobie reklamę z telewizji. Czy nie mówili tam o „mężczyznach, którzy dają kobietom orgazm”? Usiadła prosto i wpisała hasło reklamowe w wyszukiwarkę. Sama myśl o środku, który mógłby sprawić, że będzie dochodzić częściej i intensywniej, intrygowała ją. Ba – nawet trochę ją to podnieciło.
To było figlarne i zuchwałe – tak bez wstydu robić research o orgazmach. Ale co z tego? Natalia zerknęła na zegarek. Miała jeszcze czas. Zdecydowanym ruchem wstała.
„To było figlarne i zuchwałe – tak bez wstydu robić research o orgazmach. Ale kogo to obchodzi?”
W drogerii jej determinacja nieco stopniała. Natalia poczuła, jak krew napływa jej do twarzy. A jeśli spotka kogoś znajomego? Co pomyśli ekspedientka? Gdy jedna z pracownic zapytała, czy w czymś pomóc, Natalia udawała, że nic się nie dzieje. „Nie, dziękuję. Tylko się rozglądam” – skłamała. Ale na kłamstwa i wypieranie nie było już czasu. Czas na orgazm, od którego ugną się nogi! I tak oto Natalia – choć z lekkim zawstydzeniem – po raz pierwszy kupiła buteleczkę żelu na łechtaczkę.
Do domu z centrum handlowego było niedaleko. Słońce paliło twarz Natalia, a mały flakonik, który właśnie kupiła, dosłownie palił ją w dłoni. Czas jej sprzyjał. Aleksander miał wrócić dopiero za godzinę. Choć nikogo innego nie było w domu, Natalia po cichu wymknęła się do sypialni. Nie mogła się doczekać, by szybko się rozebrać i położyć. Nie było ani chwili do stracenia.
„Aleksander miał wrócić dopiero za godzinę. Choć nikogo nie było, Natalia po cichu wymknęła się do sypialni.”
Ostrożnie upuściła kilka kropel serum na palce. Bezwonne. Teraz albo nigdy. Wsunęła dłoń między uda i rozprowadziła płyn. Przez pierwsze sekundy nic się nie działo. Zanim jednak zdążyła się rozczarować, pojawiło się delikatne, przyjemnie piekące mrowienie. Natalia postanowiła dołożyć jeszcze odrobinę żelu. Rozsmarowała go palcami między wargami sromowymi i na wrażliwym guziczku.
„Mój Boże” – westchnęła. Drżące mrowienie rozpaliło ją do czerwoności. To było coś, czego jeszcze nie doświadczyła. Łechtające podrażnienie wywołane żelem było nie do opanowania – trzeba je było ukoić. Zwinnością iluzjonistki bawiła się sobą, aż – ku własnemu zdumieniu – w mgnieniu oka doprowadziła się do orgazmu.
„Drżące mrowienie rozpaliło ją do czerwoności. To było coś nowego. Łechtanie, które wywołał żel na łechtaczkę, było nie do odparcia i trzeba je było ukoić.”
Natalia miała wrażenie, że odkryła Amerykę. Dzięki tej małej buteleczce „luka orgazmiczna” mogła zostać raz na zawsze zasypana. Wciąż czuła lekki dreszcz, gdy na dole usłyszała otwierające się drzwi wejściowe. „Natalia, jestem w domu!” Zwykle może poczułaby się przyłapana. Ale nie teraz. Teraz wszystko było inne. „Hej, Aleks. Chodź na górę. Chcę ci coś pokazać.” Nadszedł czas, by Aleksander i ta mała buteleczka się poznali. A jeśli zależało to od Natalia, będzie to przyjaźń bliska i długotrwała.
Jak podobało Ci się to erotyczne opowiadanie? Zostaw komentarz!